Poniedziałek, 20 listopada 2017. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

Fryderyk Pawelec i Artur Miler o Konkursie i Klenczonie

Autor zdjęcia: Andrzej Łach

Podziel się:

Oczywiście zdarza się, iż mamy odmienne zdanie w kwestii, kto bardziej zasługuje np. na nagrodę, a kto tylko na wyróżnienie. Tak było i tym razem, ale szczegóły niech pozostaną naszą tajemnicą. - wskazuje Fryderyk Pawelec Odnośnie wykonawców to należy potwierdzić, że większość to wykonania bardzo dobre. Wymienię tytuły tych utworów, które zapamiętałem jako szczególnie wyróżniające się ciekawą interpretacją: Nadzieja, Prośba, Jeśli nie wrócę, Tango na jeden głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos i jeszcze kilka innych. - wskazuje Artur Miler

Czas na podsumowania VI Powiatowego Konkurs Pieśni Patriotycznych „Pieśń ujdzie cało …”. Konkursu jak mówi, jeden z członków jury Artur Miler, na którym został „poczęty” Festiwal Klenczona, a sam pomysłodawca tej imprezy czyli pan Ryszard Poznakowski – jest Przewodniczącym Jury naszego konkursu.

Poprosiłem naszych pułtuskich członków jury o krótkie podsumowania tego konkursu. Mamy miesiąc listopad. Zbliża się okres, kiedy Rada Miejska będzie planowała budżet na 2015 rok, w związku z tym nie mogło zabraknąć pytania o Konkurs „Małego Klenczona”.

Naszym pułtuskim członkom Jury konkursu zadałem następujące pytania: poprosiłem o opowiedzenie o „kulisach” konkursu Pieśni Patriotycznej. Zapytałem, jak oceniają poziom, czy ktoś wyjątkowo oczarował ich swoim występem, talentem? Czy jury było zgodne jeżeli chodzi o kolejność nagrodzonych? Co sądzą na temat np. aby w Pułtusku podczas Festiwalu Klenczona - zrobić konkurs Małego Klenczona dla dzieci i młodzieży? – czas najwyższy rozpocząć dyskusję.

Fryderyk Pawelec:

Jak wiesz, konkurs pieśni patriotycznej „Pieśń ujdzie cało…” ma już sześcioletnią tradycję. To dużo, zważywszy, iż jego formuła nie ma charakteru komercyjnego. Mimo to od początku cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. W tym roku Sala Maneż pękała w szwach. Trzeba przyznać, że to wielka zasługa organizatorów, którzy od pierwszej edycji dbają o wysoki poziom przygotowania tej imprezy. My, jako jurorzy od początku pracujemy w tym samym niezmienionym składzie, co pozwala nam oceniać wykonawców przez pryzmat bardziej lub mniej udanych występów ich poprzedników. Dla części młodych artystów jest to już kolejna przygoda z konkursem.

Jak oceniasz poziom konkursu? Ktoś wyjątkowo oczarował swoim występem, talentem? Czy jury było zgodne jeżeli chodzi o kolejność nagrodzonych?

Od samego początku, poziom konkursu jest bardzo wysoki. Oczywiście poszczególne wykonania różnią się od siebie i nie każde z nich zasługuje na wyróżnienie. Mimo to są też takie, które na lata pozostały w naszej pamięci. Co zaś się tyczy werdyktu jury, to po tylu latach współpracy, doskonale się rozumiemy i zasadniczo nie ma wielkich różnic między naszą indywidualną oceną poszczególnych wykonawców. Oczywiście zdarza się, iż mamy odmienne zdanie w kwestii, kto bardziej zasługuje np. na nagrodę, a kto tylko na wyróżnienie. Tak było i tym razem, ale szczegóły niech pozostaną naszą tajemnicą.
Pytasz o Festiwal im Krzysztofa Klenczona i ewentualny konkurs „Małego Klenczona”? Powiem tak, nie uczestniczę i nie uczestniczyłem nigdy w przygotowaniach do festiwalu, zatem pewnie moje zdanie na temat tej imprezy i jej formuły nie ma większego znaczenia dla jej organizatorów. Chociaż na samym początku wyraziłem swe opinie o ile się nie mylę, na łamach Twojej gazety. Liczę natomiast na to, że pomysł skrócenia go (festiwalu) do jednego tylko dnia, upadnie. Jest to dla mnie propozycja niedorzeczna i pozbawiona jakiegokolwiek sensu. Powinniśmy starać się poszerzać formułę festiwalu i dążyć do podnoszenia jego rangi, by stał się ważną imprezą na kulturalnej mapie Polski, a nie myśleć o jego wygaszaniu, bo w gruncie rzeczy nieroztropne decyzje mogą mieć nietrudny do przewidzenia skutek.
Twoje pytanie ma natomiast przypadkowo związek z konkursem pieśni patriotycznej „Pieśń ujdzie cało…”. W chwilę po jego zakończeniu, dotarły do mnie głosy, że powinniśmy pomyśleć o najmłodszych, którzy chcieliby wziąć w nim udział. Dotychczas jest on adresowany do młodzieży gimnazjalnej i ponad gimnazjalnej, ale ja jako juror, nie widzę przeszkód by poszerzyć jego formułę. Jednak taka decyzja zależy od organizatorów i na pewno te sugestie zostaną Im przekazane.


Artur Miler:

Konkurs cieszy się stale rosnącym zainteresowaniem zarówno publiczności, jak również wykonawców - czyli uzdolnionych muzycznie uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych powiatu pułtuskiego i nie tylko. Pierwsza edycja konkursu odbyła się w roku 2008, potem były trzy lata przerwy. Były głosy za tym, żeby konkurs odbywał się na zasadzie biennale, czyli co dwa lata. Jednak po licznych pozytywnych komentarzach dotyczących drugiej edycji, po głosach wielu działaczy społecznych, że ta forma organizowania się jest oceniana jako wysoce pożyteczna, od roku 2011 konkurs odbywa się corocznie.
Jeden z konkursów - III lub IV zorganizowano wyjątkowo w kinie. Wtedy można było dokładnie dostrzec, jak zwiększa się zainteresowanie konkursem. Dla kilkudziesięciu osób zabrakło miejsc siedzących. Odtąd już nikt nie miał wątpliwości, że do tego celu niezbędna jest duża sala.
Odnośnie wykonawców to należy potwierdzić, że większość to wykonania bardzo dobre. Wymienię tytuły tych utworów, które zapamiętałem jako szczególnie wyróżniające się ciekawą interpretacją: Nadzieja, Prośba, Jeśli nie wrócę, Tango na jeden głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos i jeszcze kilka innych.
Jeżeli chodzi o miejsca I, II i III w obu kategoriach to ustalenie tych kolejności nie było zbyt trudne. To samo można powiedzieć o nagrodzie za szczególny wyraz patriotyczny. Troszkę trudniejsze zawsze są „wyróżnienia", ale w 3-osobowej komisji nie ma remisów - wszystko da się przegłosować.
Jeżeli chodzi o pomysł „Małego Klenczona" to owszem ! - bardzo dobry pomysł ! - tylko proszę żeby tego (jak zwykle) nie zrzucać na szkoły, które mają już tyle pracy, że niedługo nie będą miały czasu na prowadzenie lekcji. Mamy przecież placówki kulturalne, szkoły muzyczne itp.
Jeśli chodzi o Konkurs Pieśni Patriotycznej to muszę w tym miejscu dodać, że zainicjowana przez Panią Wandę Koniecką Pieńkos inicjatywa doczekała się „potomstwa" czyli „dzieci" Konkursu Pieśni Patriotycznej "Pieśń ujdzie cało". Jednym z nich jest cykl wieczorów literacko - muzycznych organizowanych min. przez Martę Juzepczuk w LO im. Ks. Piotra Skargi o nazwie "Odrobina łagodności" zwana potocznie "Krainą łagodności'. Drugi to „Dni Klenczona" w Pułtusku. To właśnie na II Konkursie Pieśni Patriotycznej w 2011, Pan Ryszard Poznakowski zwrócił uwagę na to, że miasto w którym się urodził Krzysztof Klenczon powinno wypracować formułę imprezy aby upamiętnić wspaniałego muzyka i wykorzystać fakt tych urodzin w celu promocji miasta.


al

Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ".

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie Pomogę: Andrzej Łach


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB