Poniedziałek, 21 sierpnia 2017. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

Nadnarwianka U-15 - Boruta 0:0

2013-05-15 14:51:26 (ost. akt: 2013-05-15 15:04:37)

Podziel się:

Sobotnie popołudnie, 11 maja, grająca w najwyższej klasie Mazowieckiej Ligi Trampkarzy, zespół Nadnarwianki U-15 Pułtusk podejmował zawodników Boruty Kluczbork. Oba zespoły walczą o utrzymanie.

Mecz o być albo nie być. Nadnarwianka w ostatniej kolejce oddała mecz walkowerem z Legią Warszawa na wyjeździe. Nie udało się skompletować składu. Grać z Legią, to powinna być przyjemność, szansa na pokazanie się skautom, którzy często przyjeżdżają na mecze Legi Warszawa.
Pułtuszczanie zaczęli energicznie mecz. Już w 1 minucie mieli rzut różny. Goście w 3 minucie oddali bardzo groźny strzał, piłka przechodzi nad poprzeczką. W 11 minucie musiało być 1:0 dla gospodarzy. Po akcji zespołowej napastnik z siedmiu metrów nie może pokonać bramkarza gości. Boruta w 14 minucie była bliska objęcia prowadzenia. Pięć minut później goście powinni objąć prowadzenie. Napastnik w 100% sytuacji przenosi piłkę nad poprzeczką. Wiele niebezpiecznych akcji pułtuszczan zaczynało się po włączeniu prawego obrońcy, który był najlepszym zawodnikiem w drużynie gospodarzy. Druga połowa, podobnie jak cały mecz, to „kopanina” w środku pola. Jak napastnicy z nazwy pułtuscy w 47 minucie meczu nie strzelili bramki, to wiedzą tylko Oni sami. Z około 3 metrów nie potrafili pokonać bramkarza Boruty. Trzy minuty później kolejna groźna piłka po rzucie rożnym w pole karne gości. Zmarnowana. Pięć minut później pierwszy strzał z rzutu wolnego z lewej strony na bramkę gości, ale piłka mija poprzeczkę. Pod koniec meczu, w 68 minucie (gra się 2x35 minut) zmarnowana kolejna 100% sytuacja przez zespół pułtuski. Po bardzo dobrze wykonanym rzucie rożnym (najlepszy element w grze zespołu) z 2-3 metrów nikt nie potrafi skierować piłki do siatki gości. Za chwilę strzał z 20 metrów, piłka po rękach bramkarza mija lewy słupek bramki. W następnej kolejce również mecz o 6 punktów, tym razem na wyjeździe z Drukarzem Warszawa.
Ale jak tu wygrywać skoro napastnicy tylko z nazwy. Środek pola nie istnieje. Lewej pomocy brak. Kłopot sprawia wymienienie więcej niż 3-4 podania. Trener ma duży ból głowy, jak utrzymać zespół w lidze. Warto by było ten zespół utrzymać.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB