Niedziela, 19 listopada 2017. Imieniny Elżbiety, Faustyny, Pawła

Władza nas lekceważy

2013-04-24 08:35:39 (ost. akt: 2013-04-24 08:38:32)

Podziel się:

Władza lekceważy nas i nasze bezpieczeństwo – mówi właściciel działki w miejscowości Gnojno Andrzej Siarkowski. Sprawa dotyczy wycięcia uschniętego drzewa, którego gałęzie spadają na chodnik. Zdaniem właściciela działki letniskowej władze nie robią nic w tej sprawie. Z kolei Zarząd Dróg Powiatowych jak i Urząd Miasta zgodnie odpowiadają, że drzewo nie znajduje się w pasie drogowym, a na terenie sąsiedniej działki

Ciekaw jestem co stanie się gdy tym chodnikiem będzie przechodziła matka z dzieckiem lub jakiś mieszkaniec zostanie ranny w wyniku tego, że uderzy go spadająca drzewa gałąź. Czy w tym przypadku władze naszego powiatu i gminy też będą się tłumaczyły, że drzewo nie znajduje się w pasie drogi, i że dlatego nie mogą go sami wyciąć – mówi właściciel kolejnej działki w Gnojnie Jerzy Romański.
Rzeczywiście drzewo rośnie na terenie innej działki letniskowej, ale część konarów uschniętej rośliny rozciąga się nad chodnikiem. Andrzej Siarkowski właściciel sąsiedniej działki twierdzi , że kiedyś jedna z takich suchych gałęzi spadła na jego samochód. „Na szczęście nic się nikomu nie stało , auto również nie ucierpiało. Ale proszę sobie wyobrazić ci byłoby gdyby ta gałek spadała na przechodzącego tędy człowieka” – przekonuje Siarkowski.
Batalia o wycięcie uschniętej rośliny zaczęła się w 2003 roku. - Dokładnie dziesięć lat temu napisałem pierwsze pismo w tej sprawie do urzędu miasta w Pułtusku. W odpowiedzi dostałem pismo, w którym poinformowano mnie, że urząd w tej sprawie nie może nic zrobić ponieważ drzewo znajduje się na sąsiedniej działce i o pozwolenie na jego wycięcie może ubiegać się jedynie jej właściciel – mówi Siarkowski.
Co na to właściciel działki, na której drzewo stoi? „Właściciel tej działki mieszka w Gdańsku i przyjeżdża tu bardzo rzadko, praktycznie wcale go tu nie ma. To sprawia, że nie interesuje się tą sprawą” – wyjaśnia Jerzy Romański.
Droga w pobliżu, której znajduje się sporne drzewo jest drogą powiatową. Kiedy dowiedział się o tym Andrzej Siarkowski przesłał pismo w tej sprawie do starostwa powiatowego. Te odesłało go do Zarządu Dróg Powiatowych. „W odpowiedzi na moje pismo Zarząd napisał, że uschnięte drzewo nie znajduje się w pasie drogowym i w związku z tym oni nie mogą nic z tym zrobić. Ja na to, ze część suchych konarów drzewa znajduje się nad pasem i, że chciałbym, aby usunęli chociaż je. Na to pismo nie dostałem odpowiedzi” – twierdzi Siarkowski.
Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Pułtusku Julian Kutner twierdzi, że w tej sprawie ma związane ręce ponieważ drzewo znajduje się na terenie sąsiedniej działki i tylko jej właściciel może wystąpić do władz o pozwolenie na jego wycięcie. Dodaje również , że drzewo nie znajduje się w pasie drogi i to także przemawia za tym , że zarząd nie może podjąć decyzji o wycięciu uschniętej rośliny.
„Władza lekceważy na s i nasze bezpieczeństwo” – mówi Andrzej Siarkowski i zapowiada, że nadal będzie starał się o to, aby wspólnie z władzami znaleźć rozwiązanie problemu.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kamil #1064756 | 95.51.*.* 24 kwi 2013 11:39

    Nic nowego - od 1989 roku ta "władza" nas ewidentnie lekceważy, zresztą jak i poprzednia... Po prostu - to jest wredny i ciemny kraj - ta POLSKA!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz