Niedziela, 23 lipca 2017. Imieniny Sławy, Sławosza, Żelisławy

Dotkliwe kary nie robią specjalnego wrażenia na właścicielach

2013-03-13 13:03:46 (ost. akt: 2013-03-13 13:05:16)

Podziel się:

Burmistrz Wojciech Dębski odpowiada w sprawie niszczejących budynków po Jednostce Wojskowej.

Andrzej Łach: Czy podobają się Panu widoki na zdjęciach?

Wojciech Dębski: Wydaje mi się, że w Pułtusku trudno byłoby znaleźć osobę, której widok dzisiejszego stanu terenu po byłej jednostce wojskowej podobałby się. Ja na pewno nie jestem taką osobą.


Andrzej Łach: Jaki jest Pana pomysł na tereny po byłej jednostce wojskowej?

Wojciech Dębski: Pomysłów na zagospodarowanie terenu po byłej jednostce było kilka. Za każdym razem zaangażowane były różne instytucje, różne osoby. Dlatego nie chciałbym przedstawiać ich jako moich własnych. Zresztą i dla mnie i dla osób, o których wspomnę za chwilę nie było i nie ma znaczenia kto czuje się autorem pomysłu. Istotne było rozwiązanie problemu, który powstał po likwidacji jednostki wojskowej w naszym mieście.

Pomysł pierwszy – przejęcie obiektów przez Starostwo Powiatowe. Niedługo po opuszczeniu jednostki przez wojsko ówczesny Starosta Tadeusz Nalewajk dostrzegł możliwość przejęcia terenu. Było w tej sprawie prowadzone odpowiednie postępowanie, które niestety zakończyło się niepowodzeniem.

Pomysł drugi – przejęcie przez Gminę zabytkowych bloków koszarowych na potrzeby mieszkaniowe. Zaznaczyć trzeba, że Agencja Mienia Wojskowego (AMW) ma możliwość przekazania obiektów samorządom gminnym jeśli te wykorzystają je na potrzeby realizacji swoich zadań własnych. Zapewnienie mieszkań komunalnych jest takim zadaniem. Początkowo występujący w imieniu AMW pan Krzysztof Bucholski wyraził wstępną zgodę pod warunkiem, że Gmina wykona w trybie pilnym podział nieruchomości po dawnej strzelnicy, którą AMW zamierzała zbyć w przetargu. Wobec takiej propozycji w ciągu ok. 4 tygodni został wykonany podział nieruchomości na Popławach. Niestety po wykonaniu podziału dowiedzieliśmy się, że w międzyczasie zmieniło się spojrzenie zarządzających mieniem wojskowym i nie ma możliwości, o której mówiono miesiąc wcześniej.

Pomysł trzeci – przekazanie jednego z budynków na potrzeby sądu w Pułtusku i jednocześnie stworzenie na terenie byłych koszar kompleksu penitencjarnego. Początkowo wydawało się, że ten projekt zostanie wdrożony w życie. Nawet przez dwa kolejne lata Ministerstwo Sprawiedliwości miało zarezerwowane środki na adaptację budynku położonego wzdłuż ulicy Tysiąclecia. Równocześnie ja wspólnie z panem Zbigniewem Wiernickim przeprowadziliśmy rozmowy z panem gen. Janem Pyrcakiem, ówczesnym Generalnym Dyrektorem Służby Więziennej na temat potencjalnego wykorzystania obiektów koszar na potrzeby aresztu śledczego. Zakładaliśmy również, że na terenie jednostki mogłaby powstać nowa komenda policji (przypomnę, że w tym czasie były plany dotyczące takiej budowy). Niestety pomimo to, że została przysłana nawet specjalna komisja, która wysoko oceniła przydatność jednego z obiektów do ewentualnego wykorzystania na potrzeby aresztu śledczego, mimo monitów ówczesnej pani Prezes Sądu Rejowego w Pułtusku AMW nie wykazywała w tym zakresie żadnej aktywności. W tej sytuacji nie było możliwości kontynuowania rozmów w sprawie aresztu i komendy policji, a Minister Sprawiedliwości podjął decyzję o rozbudowie sądu w dzisiejszej jego lokalizacji.

Pomysł czwarty (podaję dla porządku, bo gmina nie miała z nim nic wspólnego) – ośrodek dla uchodźców z Czeczeni. Szczegóły nie są mi znane. Natomiast AMW nawiązała kontakt z przedsiębiorcą planującym takie przedsięwzięcie. O dziwo w tym przypadku bardzo szybko rozpoczęto prace, nawet nie czekając na wymagane opinie Rady Miejskiej w Pułtusku. Pomysłu nie wdrożono, ponieważ nasz samorząd wyraził (moim zdaniem słusznie) negatywną opinię.

Pomysł piąty – wytwórnia zapór przeciwpowodziowych. Jedno ze stowarzyszeń skupiające byłych żołnierzy zawodowych podjęło starania zorganizowania takiego zakładu. Nie znam zbyt wielu szczegółów, wiem jednak, że wspomniane stowarzyszenie było oburzone postawą osób zarządzających AMW.

Pomysł szósty – wobec niewłaściwego utrzymania obiektów zabytkowych Wojewódzki Konserwator Zabytków – pani Barbara Jezierska wystąpiła z pomysłem wywłaszczenia właściciela terenów po byłej jednostce. Takie postępowanie mógłby wszcząć Pan Starosta. Wywłaszczenie wiązałoby się niestety z koniecznością wypłaty wielomilionowego odszkodowania na rzecz właściciela, a źródeł finansowania pani Konserwator nie potrafiła wskazać.

Z perspektywy czasu oraz biorąc pod uwagę przykłady podane powyżej nasuwa się wniosek o dziwnej niechęci zarządzających AMW do współpracy z instytucjami publicznymi. Dzisiaj, kiedy nieruchomość u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Tysiąclecia jest prywatną własnością możliwość realizacji jakiegokolwiek pomysłu zależy od woli jej właściciela.



Andrzej Łach: Co Pan zrobił do tej pory, aby te miejsce nie szpeciły i nie drażniły pułtuszczan?

Wojciech Dębski: Oprócz działań, o których mowa powyżej podjęta została próba współpracy przy przygotowaniu koncepcji zagospodarowania terenu byłej jednostki. Mówię podjęta została próba, ponieważ pomysł właściciela dotyczący budowy obiektu handlowego o powierzchni ok. 1 ha był niemożliwy do realizacji w świetle zapisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Ostatnio (w listopadzie) rozmawiałem z mężem i pełnomocnikiem obecnej właścicielki o możliwościach jakie stwarza unijny program Jessica, ale temat nie został podjęty. Ponadto były i są prowadzone działania zmierzające do wymuszenia należytego utrzymania obiektów koszar. Od 2009 roku w związku z zaniedbaniami właściciela jest naliczany znacznie wyższy podatek od nieruchomości (o ok. 65tys./rok). Odpowiednie działania podejmował również Mazowiecki Konserwator Zabytków. Trzeba jednak przyznać, że wspomniane dotkliwe zdawać by się mogło kary nie robią specjalnego wrażenia na właścicielach.


Andrzej Łach: Kto odpowiada za taki stan budynków?

Wojciech Dębski: Za stan nieruchomości zawsze odpowiada właściciel. Natomiast w tym przypadku powiedziałbym jeszcze o odpowiedzialności tych, którzy milczeniem pomijali właściwie wszystkie pomysły i propozycje dotyczące wykorzystania obiektów po byłej jednostce wojskowej, a było ich sporo.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Paweł Jakowicki #1035372 | 83.31.*.* 26 mar 2013 16:57

    Zalecam kontakt z ambasadą Rosji i proszę przesłać do odpowiedniej osoby zdjęcia obiektów historycznych należących niegdyś do Rosji i poprosić o interwencję w tej sprawie. MOŻE NAJSZYBCIEJ TA DROGĄ UZYSKAMY JAKĄŚ REAKCJĘ WŁAŚCICIELA. Paweł Jakowicki 697 388 163' INFO BUS

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz